Turów pokonany!

29 kwiecień, 2008

Asco Śląsk Wrocław zrewanżował się w drugim spotkaniu Turowowi Zgorzelec, zwyciężając to spotkanie 78:72! To oznacza, że stan rywalizacji w tym półfinale jest remisowy 1:1.

Początek spotkania to kapitalna postawa Dominika Tomczyka, który dwukrotnie i co najważniejsze celnie oddał rzuty zza linii 6,25. Turów popełniał mnóstwo błędów, a Śląsk takich prezentów nie marnował, co spowodowało łatwe punkty Atkinsa rzutem kelnerskim. Następnie Turów zaczął odrabiać straty za sprawą dwójki Kelatiego i Logana, oraz rzutu za 3 Witki. Z tempa zgorzelczan wybił czas wzięty przez trenera Kurtinaitisa. W końcu pod koszem pokazał się Stević, który zdobył łatwe punkty po podaniu Atkinsa i po raz kolejny kapitalnym rzutem z dystansu popisał się Dominik Tomczyk. Po kolejnej dwójce Atkinsa przewaga Śląska wzrosła ponownie do 8 pkt. Dwoma celnymi rzutami Witka przybliżył swój zespół do Trójkolorowych, jednak tym samym odwdzięczył się Torrell Martin, który również świetnie zbierał piłki w tej części gry. Gospodarze w końcowych minutach bardzo dobrze grali w ofensywie, wymuszając faule na naszych koszykarzach, co spowodowało stopnienie przewagi i ta kwarta zakończyła się wynikiem 17:15 ze wskazaniem na gości.

Druga kwarta to wielkie show Pawła Mroza. Koszykarz wrocławskiego Śląska w pełni odwdzięczał się tym, że trener postawił w dzisiejszym meczu właśnie na niego, a nie na Homana. Najpierw świetnie pod samym koszem dograł piłkę do Stevica i goście prowadzili 19:15. Później inicjatywę przejęli podopieczni Saso Filipowskiego. Szybkie, żywiołowe akcje trójki Kitzinger, Drobnjak i Kelati doprowadziły do pierwszego w tym meczu prowadzenia gospodarzy 21:19. Po punktach Stevica i Diduszki wynik wciąż oscylował wokół remisu, jednak do czasu. Od połowy kwarty swój koszykarski kunszt pokazywał Mróz. Najpierw wykorzystał dwa rzuty wolne, aby za moment poprawić swój dorobek punktowy rzutem “za trzy”! Tak wysoki gracz udowodnił, że rzuty z dala od kosza wcale mu nie przeszkadzają. Śląsk bardzo dobrze grał w obronie nie pozwalając rywalom na łatwe wejścia po kosz. Dopiero Loganowi udało się zdobyć punkty po rzucie zza linii 6,25m. Turów wcale nie chciał oddać pola gry, stosując agresywną obronę. Taka defensywa spowodowała mnóstwo przewinień, które skrzętnie wykorzystywali Stević i Mróz. Ten ostatni na dwie minuty przed końcem wprawił w osłupienie miejscowych. Najpierw zdobywając kolejną trójkę, a później popisowym wyskokiem nad obrońcami, w odległości 4 metrów od kosza, z ogromną siłą zapakował piłkę do kosza! Na koniec rywali dobił jeszcze Tomczyk rzutem za 3 i oba zespoły schodziły na przerwę przy prowadzeniu przyjezdnych 39:27.

Drugą połowę meczu rozpoczął od dwóch rzutów wolnych Drobnjak. Oba zespoły bardzo żywo wyszły po przerwie na boisko, czym udowodnił to Rashid Atkins świetnym dryblingiem między dwoma rywalami i popisowym zakończeniem akcji rodem z NBA. Zgorzelczanie szybko jednak postanowili odrobić straty, dzięki punktom za dwa Logana oraz pierwszych Rodrigueza w dzisiejszym spotkaniu. Wicemistrzowie Polski zacieśnili obronę oraz świetnie grali w ofensywie. Po trójce Logana trener Kurtinaitis postanowił wziąć czas. Po przerwie obraz gry mało się zmienił. Turów ciągle niebezpiecznie się zbliżał, twardo stojąc na nogach w obronie i przeprowadzając skuteczne akcje. Po akcji 2+1 Logana, gospodarze zbliżyli się już tylko na jeden punkt. Trener Śląska wprowadził za słabo spisującego się Atkinsa Robinsona i praktycznie tylko ten koszykarz był widoczny na parkiecie po stronie Wojskowych. Koniec tej kwarty to nudna gra na faule, spowodowana mocno defensywą po obu stronach. W ostatnich minutach goście zatrzymali pościg Turowa, kończąc tę kwartę przy stanie 55:51.

Czwartą odsłonę gry rozpoczął Turów, ale chwile potem, po świetnym przechwycie, punkty sam na sam z koszem zdobył Torrell Martin. W odpowiedzi, jak tyczki mijał koszykarzy ze stolicy Dolnego Śląska Logan, zdobywając wsadem kolejne dwa oczka dla swojego zespołu. Następnie dał o sobie przypomnieć Dominik Tomczyk, który znakomicie wkręcił się pod kosz i na tablicy świetlnej widniał wynik 59:53 dla Śląska. Od tego momentu gra toczyła się praktycznie punkt za punkt. W tej części spotkania znakomicie dla Turowa grali Drobnjak i Kelati. Ten ostatni miał pecha przy rzucie za 3 punkty, bowiem przekroczył linię 6,25m. Grę Śląska prowadził Atkins, a w sukurs przyszedł mu Mróz, który znakomicie grał pod koszem. Po rzucie przez ręce Robinsona, Logan celnie rzucił za 3 punkty i na 3 minuty przed końcem Śląsk prowadził już tylko dwoma punktami. Końcówka spotkania to królowanie Stevicia pod koszem, który zbierał wszystko co się dało. Najpierw dwukrotnie po nieudanych rzutach wolnych Turowa, a później po fatalnym rzucie Scekicia za 3. Na 30 sekund przed końcem dwa rzuty wolne wykorzystał Robinson, a po chwili szybką akcją popisał się Kitzinger. Trener Saso Filipowski zalecił szybkie faule, ale ekipa z Wrocławia nie myliła się w tym fragmencie koszykarskiego rzemiosła. Po czasie na żądanie Turowa, fatalny błąd pięciu sekund popełnił Ljubotina i było już praktycznie po meczu. Koszykarze Śląska celnie wykonywali rzuty wolne i dowieźli to cenne zwycięstwo 78:72.

Turów Zgorzelec - Asco Śląsk Wrocław 72:78 (17:15, 22:12, 16:24, 23:21)

Punkty dla Śląska: Tomczyk 16 (4), Atkins 15, Robinson 15 (1), Mróz 12 (2), Stevic 10, Diduszko 4, Martin 4, Homan 2, Kiausas 0.

Punkty dla Turówa: Logan 18 (3), Drobnjak 16, Kitzinger 13 (3), Kelati 11, Witka 11 (3), Rodriguez 2, Scekic 2, Petrovic 0.

Entry Filed under: Newsy. Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , .

Leave a Comment

hidden

Some HTML allowed:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Trackback this post  |  Subscribe to the comments via RSS Feed


Kategorie

Najpopularniejsze wpisy

Współpracujemy z

Partnerzy

Blogi koszykarskie