Streetball w Orbicie

23 luty, 2008

Zwycięstwem 78:74 zakończył się ligowy mecz z Kotwicą Kołobrzeg, w którym goście niespodziewanie sprawili Śląskowi sporo problemów. Pomimo zapowiedzi na parkiet wybiegł Torrell Martin, który zresztą okazał się później bohaterem wrocławian, zasypując rywala skutecznymi rzutami za trzy punkty. Całe spotkanie przez większość czasu wyglądało bardziej jak streetballowe szaleństwo, niźli ligowy pojedynek.

Mecz zaczął się od mocnego uderzenia ze strony gospodarzy. Podopieczni Kurtinaitisa zadawali bolesne ciosy przeciwnikowi w pewnym momencie prowadząc już 11:2. Wtedy szczególnie wyróżniał się Homan, który ośmieszał wręcz Bigusa trafiając do kosza praktycznie sprzed twarzy wysokiego centra Kotwicy. Kołobrzeżanie kompletnie nie mogli się odnaleźć na boisku. Wkrótce jednak wzięli się za odrabiania strat i w kilka chwil znaleźli się o krok od wrocławian. Rażąca okazała się niedyspozycja Atkinsa i Giedraitisa - obaj wyszli w pierwszej piątce, obaj zagrali świetny mecz przeciwko Dynamo i obaj dziś zawiedli. Ten pierwszy podobno zmagał się wczoraj z problemami żołądkowymi - dziś nie rzucił ani jednego punktu, drugi zaś mając zastąpić dręczonego przez kontuzję Martina trafił tylko jeden rzut z gry. Pierwsza kwartę wygrał jednak Śląsk 24:21.

W drugich dziesięciu minutach gry pojawiły się na dobre pierwsze poważne rotację w grającej piątce wrocławian. Robinson i Martin byli zmuszeni wyjść na parkiet, aby zastąpić słabo spisujących się kolegów. Kotwica zaczęła grać odważniej i chyba w swoim stylu - rozgrywając bardzo krótkie akcje, biegając od jednego krańca boiska na drugi. Trójkolorowi dali sobie narzucić ten styl gry, ale nadal dawali sobie radę. Goście wielokrotnie popisywali się formą strzelecką zza linii 6,25 i zdawało się, że brakuje im do szczęścia tylko lepszej postawy liderów - Danielsa i Bigusa. Kwarta nr 2 ostatecznie została wygrana ponownie przez Śląsk 20:15.

Trzecią ćwiartkę meczu można opisać krótko - niemoc strzelecka wrocławian i apogeum spontanicznej gry gości. Koszykarze Kurtinaitisa zostali wręcz zmiażdżeni przez rzuty z dystansu rywala, a na całym boisku dominował Tomasz Cielebąk, który był dosłownie wszędzie. Gospodarze musieli radzić sobie z Dawanem Robinsonem w roli rozgrywającego, bo Atkins rzeczywiście słabo orientował się w tym co się dzieje na parkiecie, a jak wiadomo Robinson do królów asyst nie należy. Stąd wiele głupich błędów i moment strasznego zastania w grze Śląska. Trzecia kwartę brązowi medaliści z zeszłego roku przegrali 8:24.

Po czwartej kwarcie nie wiadomo było czego się spodziewać. Mniej więcej na 4 minuty przed końcem spotkania Martin trafił dwie ważne “trójki” i wrocławianie byli tuż tuż. Błędy jednak się mnożyły, ale szkoleniowiec Śląska wyraźnie nakazał postawienie twardszej obrony. Ostatecznie gospodarzom udało się wyjść na prowadzenie, a przysłowiową wisienką na torcie była “trójka” Bartosza Diduszki, który ostatnio daje coraz lepsze zmiany dla zespołu. Ostatnią kwartę wrocławianie wygrali 26:14.

Śląsk Wrocław po tym meczu ma 32 pkt na koncie i zajmuje 2. miejsce w tabeli, jednak tylko z uwagi na to, że zespoły Anwil Włocławek i Turów Zgorzelec rozegrały dotychczas dwa spotkania mniej. Dziś swój mecz przegrała Stal Ostrów Wielkopolski, co jest dla kibiców z Wrocławia bardzo dobrą wiadomością, bo to umacnia naszą 4. pozycję w lidze.

Asco Śląsk Wrocław 78:74 Kotwica Kołobrzeg
[24:21] [20:15] [8:24] [26:14]

Punkty dla Śląska: Martin 22, Homan 14, Stević 12, Tomczyk 12, Diduszko 8, Robinson 4, Kiausas 3, Giedraitis 3, Atkins 0, Chanas 0

Punkty dla Kotwicy: Cielebąk 19, Snow 13, Armstrong 13, Mrożek 8, Daniels 7, Bigus 7, Davis 6, Szalay 2, Bree 0, Barrett 0

PEŁNE STATYSTYKI Z MECZU

Entry Filed under: Newsy. Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , .

Leave a Comment

hidden

Some HTML allowed:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Trackback this post  |  Subscribe to the comments via RSS Feed


Kategorie

Najpopularniejsze wpisy

Współpracujemy z

Partnerzy

Blogi koszykarskie